Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Śluby panieńskie - treść lektury

Rozum mężczyzną, białogłową
afekt tylko rządzi; oraz kocha,
oraz nienawidzi; nie gdzie rozum,
ale gdzie afekt, tam wszystka.''
And. Maks. Fredro

Osoby:
    * PANI DOBRÓJSKA
    * ANIELA
    * KLARA
    * RADOST
    * GUSTAW
    * ALBIN
    * JAN

Scena na wsi, w domu Pani Dobrójskiej.
Duży pokój — dwoje drzwi w głębi, trzecie drzwi po prawej stronie sceny do pokojów Pani Dobrójskiej, czwarte po lewej do pokoju Gustawa; okno.


Akt I.

Scena pierwsza

JAN

 sam
 w płaszczu zarzuconym na ramiona — chodzi, patrzy w okno, potem mówi ziewając:
 Czekaj mnie, nie spij, powrócę o trzeciej
 Piękna mi trzecia! Słońce jak w dzień świeci,
 A mój pan drogi gnie sobie parole
 Albo z butelką... albo... No! już milczeć wolę.

Scena druga

Jan, Radost.

RADOST
 idąc ku drzwiom Gustawa
 Spi Gucio?

JAN
 Czy spi?... Jak zabity, panie.

RADOST
 Lubi spać hultaj.

JAN
 zastępując od drzwi
 Niechże pan nie wchodzi.

RADOST
 A to dlaczego?

JAN
 Bo spi.

RADOST
 Nic nie szkodzi.

JAN
 zastępując
 Będzie się gniewał.

RADOST
 Nic mi się nie stanie.

JAN
 Dopiero zasnął — ledwie pół godziny.

RADOST
 Cóż w nocy robił?

JAN
 Nie spał.

RADOST
 A z przyczyny?

JAN
 Z przyczyny?... Zasłabł.

RADOST
 troskliwie
 Zasłabł.

JAN
 z westchnieniem
 Niespodzianie.

RADOST
 Cóż mu jest?

JAN
 Co jest?... Jakiś zawrót głowy...

RADOST
 Hm!...

JAN
 Wstręt do wody...

RADOST
 Hm!..

JAN
 Pragnienie wina...

RADOST
 Hm, proszę, proszę — wieczór jeszcze zdrowy!

JAN
 wzruszając ramionami
 Ha, słabość, panie, piorunem zaczyna.

RADOST'
 do siebie
 Hm, wstręt, pragnienie! Hm, hm — zawrót głowy.

JAN
 Niech no się wyspi, po południu wstanie.

RADOST
 Chciałem być w domu i dziś tu z powrotem,
 Lecz taką rzeczą ani myśleć o tem.

JAN
 Owszem, jedź pan, jedź! Ręczę, że za chwilę...

RADOST
 A sen spokojny?

JAN
 zastępując drogę
 Lada co obudzi.
 Cicho, dlaboga.

RADOST
 Drzwi tylko uchylę.

JAN
 Ale drzwi skrzypią,

RADOST
 Własnymi oczyma...

JAN
 odstę